Emerytury stażowe nie doczekały się złożenia odpowiedniego projektu do Sejmu w 2020, choć były jedną z najważniejszych obietnic Andrzeja Dudy. Obecnie świadczenie mogą pobierać kobiety, które ukończyły 60 lat, oraz mężczyźni osiągający 65. rok życia. Emerytury stażowe zaś umożliwiałyby przejście na emeryturę po przepracowaniu 35 lat i ukończeniu 55 lat w przypadku pań, w przypadku panów zaś konieczne byłoby przepracowanie 60 lat i ukończenie 60 lat. Przewodniczący NSZZ „Solidarność”, Piotr Duda, chce wrócić do tego tematu.

Co

Emerytury stażowe były jednym z elementów umów programowych, jakie prezydent Andrzej Duda podpisał podczas kampanii wyborczych w 2015, a później w 2020 roku, jednak do tej pory nie wprowadzono zmian. – Musimy wziąć sprawy w swoje ręce. Zaczynamy inicjatywę obywatelską w sprawie emerytur stażowych, z których kobiety mogłyby korzystać po 35 latach stażu ubezpieczeniowego, a mężczyźni po 40 latach, bez względu na wiek – cytuje Piotra Dudę „Dziennik Gazeta Prawna”. Przewodniczący „Solidarności” podkreślił, że nie chce dłużej czekać i zamierza wrócić do tematu emerytur stażowych. – Zgodnie z naszym statutem dbamy o prawa pracowników, dbamy o prawa tych, którzy ciężko pracują całe swoje życie zawodowe i chcą godnie przejść na emeryturę i odpoczywać w kwiecie wieku. Na wczorajszym hybrydowym posiedzeniu komisji krajowej podjęliśmy decyzję o skorzystaniu z narzędzia, które daje nam konstytucja, czyli obywatelskiej inicjatywy ustawodawczej. Nie będziemy dłużej czekać. Byliśmy cierpliwi przez ostatnie sześć lat rządów Zjednoczonej Prawicy. Musimy wziąć sprawy w swoje ręce. Jako Solidarność chcemy w sposób prawny, logistyczny, pomóc obywatelom przegłosować w Sejmie ustawę o emeryturach stażowych – mówił w czasie konferencji 7 maja.

Emerytury stażowe w końcu się pojawią?

Piotr Duda wspomniał też o spotkaniu z prezydentem i odwołał się do jego czwartkowych słów. – W lutym spotkaliśmy się z panem prezydentem i przekazaliśmy mu nasz projekt dotyczący emerytur za staż. Nic w tym temacie się nie zadziało. Tymczasem w czwartek prezydent ogłosił, że powołana została Rada ds. Społecznych, która ma pochylić się nad kwestią emerytur stażowych. Kompletnie tego nie rozumiemy. Nic o nas bez nas – mówił.

Chodzi o wypowiedź Andrzeja Dudy z 6 maja, gdy prezydent wyraził między innymi zadowolenie z przyjęcia przez Gertrudę Uścińską, prezes ZUS, nominacji do Rady Spraw Społecznych. Przy okazji wspomniał o emeryturach stażowych. – Tu, w ramach tej właśnie Rady do Spraw Społecznych, przed nami nie tylko dyskusja, ale jakaś propozycja tak zwanej emerytury stażowej. Właśnie wczoraj rozmawialiśmy na ten temat z panią prezes. I to na pewno jest temat, który muszę podjąć, nie mam żadnych wątpliwości – przytacza jego słowa TVN24 Biznes.

Apel Dudy do obywateli

Piotr Duda w czasie swojego wystąpienia 7 maja zwrócił się do obywateli z próśb o zaangażowanie w sprawę emerytur stażowych. – Przejście na emeryturę to wybór, nie obowiązek. Oczekujemy setek tysięcy podpisów. Oczekujemy solidarności ze strony tych, którzy już dzisiaj mają emerytury stażowe – górników, służb mundurowych. My wspieraliśmy was, dzisiaj wy wesprzyjcie tych, którzy chcą godnie w swoim wieku emerytalnym odpoczywać – cytuje „Dziennik Gazeta Prawna”.

Źródło: se.pl